11 lip 2011

Zaczęło się od szalika...

Znalazłam w szafie moherową włóczkę. Wymyśliłam już dawno temu, że zrobię  dla siebie  szalik typu boa.
Taki oto efekt końcowy:
 Zostało mi trochę włóczki więc zrobiłam parę kwiatków-swoją drogą zawsze tak robię ... do czegoś się kiedyś przydają.Jest i plus wykorzystywania w ten sposób resztek, bowiem nie tonę w kłębuszkach końcówek nici. Połączyłam je z szarą SONATĄ i zrobiłam bolerko.
Tak mi przypadł owy model do gustu,że wydziergałam jeszcze jedno:
A w planach mam jeszcze parę....

5 komentarzy:

  1. I tu widać jaka jesteś zdolna!Bolerka super,ja tak nie potrafię zrobić.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł z tymi resztkami włóczek, chyba muszę odgapić. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy7/12/2011

    Dla mnie bomba super to zrobiłaś pozdrawiam cieplutko molcia-kordonek

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny szaliczek , a bolerka cudowne i takie delikatne , w sam raz na letnie wieczory .

    OdpowiedzUsuń